Monika

Pewnie myślicie: „nowa w Herowej Familii i już Senior? What the 🎓 hair?!”. Jednak nim powiecie pierwsze słowo, wiedzcie, że Monika to człowiek umiejętnie władający sztuką fryzjerstwa, a w dodatku sprawdzony i zaufany. Takie wyważone słowa bardzo do niej pasują. Dlaczego? O tym za chwilę.
Najpierw historia. Monika z Viru zna się od 🙀pięciu lat. 👁Razem pracowały. I tu postawmy kropkę. Nie musimy chyba wspominać, że Monika należy oczywiście do tych osób, które 🐜chciały.
Efekt? Jej wiedza, technika i umiejętności nie ustępują poziomowi innych członków Herowej Familii.
Ogarnia po prostu 💪🏾wszystko: balejaże i refleksy. Cięcia i upięcia. Męskie i damskie głowy. Skrada serca mężczyzn, ale i niełatwe w obsłudze dusze panien młodszych i 👁‍🗨starszych, które – choć zwykle wybredne lub mówiąc elegancko: wiedzące, czego chcą – szaleją już za pierwszymi propozycjami Moniki.
Faktycznie, trzeba jednak przyznać – jest coś, w czym od Balonowych Dzieci nasza Senior Stylist się różni… No cóż. Nie wyłania się z chmury ekscentryczności. Nie wychodzi zza kotary szaleństwa, w którym jest metoda.
Bo Monika to oaza, kwiat 🌸lotosu na niewzruszonej tafli jeziora. 🌊Spokój, chill, ☁️chmurka pary nad gorącą ☕️kawą, elegancki deser na środku czystego talerza, książka pachnąca nowością, kwiaty w wazonie, nowy ✒️numer „Vogue’a” i wszystko inne, co może Wam się skojarzyć z relaksem i nadzieją na lepsze jutro.
🌊Profesjonalna, opanowana, podążająca swoimi ścieżkami, skupiona na pracy…
Więcej mówić nie trzeba. Zresztą ona sama niczego by nie powiedziała. Tu pasuje tylko jedno zdanie: po owocach ją poznacie.