Monika

Jeszcze zanim w głowie Viru, pojawił się pomysł na salon, w jej sercu była już Monika. Zagościła w nim, dzięki swej delikatnej osobowości oraz wspólnej pasji, jaką jest fryzjerstwo. Dlatego, gdy tylko Herowa Familia zaczęła się formować było oczywiste, że Monika musi do niej należeć. W miejscu pełnym ekscentrycznych indywidualistów, obecność takiej oazy spokoju, jest wręcz koniecznością. Ale Monika wnosi do zespołu o wiele więcej, niż rozsądek i opanowanie. Przede wszystkim jest absolutną mistrzynią w swoim fachu i wzorem do naśladowania. Również w podejściu do klienta. Czasem aż trudno uwierzyć, że skończyła administrację, a nie psychologię. Z tak wielką uwagą oraz empatią, wsłuchuje się w potrzeby i oczekiwania swoich podopiecznych na fotelu. Dzięki temu, jest w stanie każdemu z nich, indywidualnie dobrać najlepszą możliwą fryzurę. Umiejętności, by ją wykonać również Monice nie brakuje. Już od pierwszych dni w salonie, dała się poznać, jako niezwykle wszechstronny talent, potrafiący pracować każdą możliwą techniką – ślizgiem, gommagem maszynką – bezbłędnie dopasowaną do rodzaju włosów. Wykorzystuje je wszystkie, by tworzyć w swoim ulubionym, klasycznym stylu. Wszystko co robi na głowach Pań, jest eleganckie, kobiece i naturalne. Po tym właśnie poznacie jej modelowanie, upięcia czy strzyżenia. A co z koloryzacją? – zapytacie. Otóż ją specjalnie zostawiliśmy na sam koniec, bo to creme de la creme Moniczkowych umiejętności. Taki baleyage, potrafi stworzyć jedynie ona! Dlatego zasłużył na własną nazwę- Voyage. Pod tym pojęciem znajdziecie pasemka drobne, niczym ziarna maku, wykonane z niezwykłą precyzją. Coś z tej pani urzędniczki chyba jednak w niej siedzi 😉 Widać to zwłaszcza w strzyżeniach męskich. Tam wszystko zgadza się co do milimetra i co do minuty. Strzyżenie – godzina, strzyżenie plus broda – godzina trzydzieści. I ani sekundy dłużej! Bo, Monika kocha porządek. Ma swoje fryzjerskie wytyczne i lubi ich przestrzegać, co widać w jej pracach. Wszystko musi być poukładane, łącznie z otoczeniem. Każda najmniejsza spinka, ma swoje miejsce i niech Lucyna broni tego, kto śmie ją ruszyć! Pomoc przyda się również tym, co nie umyją od razu po sobie miseczki, czy nie zmiotą wszystkich włosów. W takiej sytuacji, nasza niekoronowana perfekcyjna pani domu (tudzież salonu), pokazuje swoją drugą twarz. Dodajmy – twarz niezwykłej urody. Mogłaby zostać modelką, lecz woli modelki czesać. Jej prace zobaczycie nie tylko w naszych mediach społecznościowych, ale i na billboardach w całej Polsce! Renoma Moniki dotarła do świata reklamy, który chętnie zatrudnia ją do kampanii modowych. Jesteśmy z tego bardzo dumni, ale dla naszej skromnej Top Stylistki, to tylko praca. Nie ma znaczenia, czy wykonuje ją na wielkim planie reklamowym, czy na swoim stanowisku w salonie. Zawsze stara się tak samo bardzo i zawsze wykonuje usługę na najwyższym poziomie. Dzięki temu każdy klient Moniki po wizycie u niej czuje się jak gwiazda. I tak też wygląda!